nie pnę się jak powój
po dachach starych
domostw
nie naginam
niczym dzikie wino
coraz bardziej
nabieram koloru
i odsłaniam
oplecione parkany
dostrzegam wciąż
a może coraz lepiej
a może coraz lepiej
Podróż w głąb nie tylko siebie z „Brzemiennymi obłokami” Ireny Tetlak… No tak. W sumie trochę przypuszczałam, że tak właśnie będzie. Z ks...