niedziela, 14 października 2018


sąsiedztwo

na mojej ulicy ludzie
żyją daleko od siebie
przechodzą traumy
wzlatują z upadków
podobni do bohaterów
z plakatów uśmiechy
ukrywają za rogiem

czasami spotykają
w drodze do galerii


pozdrowienia

dzisiaj Celina otrzymała pozdrowienia
poczuła się jakby istniała
naprawdę nikt inny nie znał jej lepiej
jak słoneczne niebo i przestworza
rozpostarte na stelażu z gwiazd
od morza do morza przeżyć
kobiecych utrapień spraw niezwykłych
możliwości nadludzkich i zakpień losu
nie spodziewała się aż tak indywidualnego
pierwszego intymnego w życiu dotyku
 


Recenzja Renaty Adamskiej- Garbowskiej dot.tomu wierszy "Brzemienne obłoki"

Podróż w głąb nie tylko siebie z „Brzemiennymi obłokami” Ireny Tetlak… No tak. W sumie trochę przypuszczałam, że tak właśnie będzie. Z ks...