czwartek, 19 grudnia 2019

akryl na płótnie 45x55
***(fuga *)

spokojna piękna twarz
codzienny pośpiech na dworcu
rozstępują się ludzie
jak szwy w obłoconym płaszczu
fizjologicznej potrzeby
nie można zapomnieć
tak łatwo jak skąd się wzięła
jakie nosi imię
nosi się godnie na szpilkach
chociaż wypełzła z głębi


światła przygaszone
wyraziste dźwięki
czasami wstrząsające
obrazy kojąco odbiegają w mgłę
osoby wracają na krótki dialog
potem znów odchodzą
dokąd nie wiadomo
ale dalej niż wskazany wątek
w scenariuszu

* z inspiracji filmem
życie z frontu

weszłam na medialną ulicę świata
pełną gwaru reklam muzyki
w jednej chwili widziałam całość

dzięki zdobyczom informatyki
wojny i podróże w dalekie kraje
kolorowe marzenia i sklepy z bronią

twarz miasta ozdobioną świecidełkami
choinkami i łańcuchami dzielącymi
zyski z interesów od szlachetnej paczki

głód dzieci od odpadków żywności
na śmietniku pustych serc
pośród rozlicznych zaułków

w jednej z witryn relacja na żywo
głos noblistki ważny ale czy słyszalny
o samotnym człowieku i czułości

wszystko to w świecie realnym

podobnie jak tata

co myślisz o mnie
Panie
wyciągam ręce
zbieram wszystkie moje upadki
kłamię
boję się jak każdy samotności
bo dudni jak cisza
włączam radio podobnie jak tata
i już panuję nad nią
chociaż jestem w kontrze
do tej głuchej ciszy
do głośnego świata 
wiem w milczeniu nam bliżej

poczekam
odpowiedź zachowaj na potem
na moje dalsze lata
Białe róże
akryl na płótnie 20x30

tunele

przez tunele niemożności
przechodziła nie raz

stawała w blasku słońca
by odpocząć zmieniała role
bywała gwiazdą
innym razem koniczyny listkiem
bez wróżącego szczęście płatka
ale matka z niej była najlepsza
ta rola zawsze uczyła pokory
dodawała odwagi

przed następnym tunelem

Recenzja Renaty Adamskiej- Garbowskiej dot.tomu wierszy "Brzemienne obłoki"

Podróż w głąb nie tylko siebie z „Brzemiennymi obłokami” Ireny Tetlak… No tak. W sumie trochę przypuszczałam, że tak właśnie będzie. Z ks...