czwartek, 1 listopada 2018


***(ci co odeszli)

wszyscy święci są dzisiaj
na wyżynach nieba
ich dusze tańczą
chleba i wina nie pragną
dotykają samego bóstwa
doznają mnóstwa dobroci
teraz oni
przedłużają promienie
oświetlają nam drogi
miłości

niedziela, 14 października 2018


sąsiedztwo

na mojej ulicy ludzie
żyją daleko od siebie
przechodzą traumy
wzlatują z upadków
podobni do bohaterów
z plakatów uśmiechy
ukrywają za rogiem

czasami spotykają
w drodze do galerii


pozdrowienia

dzisiaj Celina otrzymała pozdrowienia
poczuła się jakby istniała
naprawdę nikt inny nie znał jej lepiej
jak słoneczne niebo i przestworza
rozpostarte na stelażu z gwiazd
od morza do morza przeżyć
kobiecych utrapień spraw niezwykłych
możliwości nadludzkich i zakpień losu
nie spodziewała się aż tak indywidualnego
pierwszego intymnego w życiu dotyku
 


sobota, 8 września 2018

gierki

codzienna rutyna maska na twarz
opada jak kurtyna bez grama kurzu
spektakl w kilku odsłonach
na widowni tylko klaka
błazen nie bije
się w piersi poddaje pozorom


przekaz cwaniaka

Recenzja Renaty Adamskiej- Garbowskiej dot.tomu wierszy "Brzemienne obłoki"

Podróż w głąb nie tylko siebie z „Brzemiennymi obłokami” Ireny Tetlak… No tak. W sumie trochę przypuszczałam, że tak właśnie będzie. Z ks...