niedziela, 9 czerwca 2013



wyrazy twarzy

w słonym strumyku
płyną po policzkach
a gdy nie słone - rozkwitają
leciutko zmrużone w słońcu
bogate w endorfiny

nocą gdy kot przez sen mruczy
i pies układa się miękko obok
w kształcie księżyca
kryją się w ust kąciki
szkicują z talentem kreski
czasem stawiają do pionu
brwi - dwa myślniki
drążą jak śliwkę
wyłuskują pestki
i marszczą
lub lepią niczym z gliny

kopiują na pergaminie
- emocje i miny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recenzja Renaty Adamskiej- Garbowskiej dot.tomu wierszy "Brzemienne obłoki"

Podróż w głąb nie tylko siebie z „Brzemiennymi obłokami” Ireny Tetlak… No tak. W sumie trochę przypuszczałam, że tak właśnie będzie. Z ks...