niedziela, 17 czerwca 2018


następny dzień po urodzinach

jest całkiem normalnie
znów działa codzienność
myję zęby
balsamuję ciało
na szyję zawieszam medalion
fotografia
na sercu a trudno o bliskość
będzie pewnie bliżej
pewnie będzie
tak będzie

jest całkiem normalnie
jakby wczoraj

unik
nie do ciebie mówię poeto
przecież sam wiesz wszystko
nisko tylko jaskółki przed deszczem
latają niosą w dziobach gałązki
chowają pod powałą kawałek
gniazda które nieskończone
jak umiłowanie niezależności
oddzielanie się od źródeł
kropla po kropli
i kropla w kroplę
podobnie przed każdym deszczem
nisko i szybko aby tylko uciec
nim pióra nasiąkną treścią

wtorek, 15 maja 2018

***(za dużo na raz )

opanuj ten grymas
na twarzy waży wiele
pogarda ciąży najbardziej
giną przyjaciele niemocą
odchodzą na przekór sobie
tobie przecież obojętni


bo tak

nie chciałam być kamieniem
rzucić pełną miłości
myśl którą nieodwracalnie niesie
w stronę pustyni
fatamorgana jeszcze przed oczami
kłamstwo na chwilę
pocieszenia
***(sam)

jakby z trupy cyrkowej
a nie z byle grupy 
wsparcia potrzebuje jak inni 
towarzystwa 
wzajemnej adoracji 
zwykle wyskakuje 
z siłą ognia z partii 
produktów łatwopalnych 
z paczki zapałek 
iskrą w oku 
cyklonu początek 
spadania z pudła 
na kapelusze 
na buty
na nos 
na stos
a na ...
koniec 
z rozwiązaną wstążką
jak zagadką bez niespodzianki
bez czekoladki grama 
w środku

niedziela, 8 kwietnia 2018


...czekając na wybuch wiosny
   akryl na płótnie 70x50



tyle wiosen

a wiosen we mnie tyle
ile kwietniowych wspomnień
kaskad majowych bzów
zapachów tuż po burzach
i marzeń do spełnienia

i tych spełnionych ról