sobota, 25 lutego 2017

jest taki raj

na Jamajce pozostała jedyna
plaża dla zwyczajnych ludzi
taki raj budzi pożądanie
ocean gorące myśli studzi
a w słońcu poezja jak złota plama
wilgoci wchłanianej przez piasek
i rum w knajpce przy brzegu
co nie zmienia smaku
nie nakłada masek


*Wiersz powstał pod wpływem prawdziwej historii opowiedzianej w programie tv...mam nadzieję , że ta jedyna publiczna plaża nie została odebrana mieszkańcom
autor

niedziela, 5 lutego 2017



Proza życia i płatki kwiatów

Urodziła się w drugiej połowie dwudziestego wieku. Przyszła na świat w rodzinnym domu 
na skraju miasteczka. Radosny krzyk nadchodzącego życia otwierał nowy dzień.W ogrodzie 
rozkwitały wiosenne kwiaty. Lekki podmuch wiatru budził rześkie powietrze. Podobnie jak

teraz za oknem samolotu. Nowe otwarcie. To już kolejne Urodziny. Z lotu ptaka widać lepiej 
kontury. Nawet ośnieżone góry przybierają fakturę mózgu. A szare barwy rozmywają się 
w słonecznych plamach. Tylko pierzaste fragmenty chmur przysłaniają ciągłość obserwacji.

Siedzący obok mężczyzna próbuje dociec swoich racji. Na ekranie monitora pokazuje się 
linia. Życia nie można cofnąć ale można zabrać ze sobą na dalszą drogę wszystko co było 
w nim najlepsze. Choćby wspomnienia. Wtedy dni wirują nam w głowie jak płatki kwiatów.

sobota, 21 stycznia 2017


wczorajszy monolog

wplątałam się w sidła dygresji
aby pretensji uniknąć
do świata że taki podły

zakręcony jak tubki farby
chcące pokolorować wszystko wkoło
napięty

a czas pęknięć zaklęty w bańce mydlanej
rozsypywany sekunda po sekundzie
w gruncie rzeczy

zaprzeczyć trudno - przepaście
okalają mój spokój jak rwąca fala
wciągają w wir

i oddalają nas od siebie